poniedziałek, 21 listopada 2011

Bajeczka z Bukowiny Tatrzańskiej, czyli "Nasz Kopciuszek"


Za górami, za lasami i siedmioma rzekami 
stał ogromnych rozmiarów pałac
o zagadkowej nazwie „Rysy".
Już wkrótce  przekonamy się,
jakie niesamowite rzeczy się tam wydarzyły.
W zamczysku tym odbędą się bale,
konkurencje, turnieje, zawody sportowe
a wszystko to z udziałem najznakomitszych książąt,
księżniczek, niewiast i rycerzy.





O spójrzmy! Już zbliżają się zaprzęgi konne 
Środowiskowego  Domu Samopomocy w Wadowicach. 
Zaproszeni goście wnoszą właśnie do zamkowych komnat
kufry i zajmują przypisane sobie pokoje.
Toaletka dla dam, które zechciałyby
przypudrować sobie policzki i nosek.
Rześka kąpiel dla asanów,
czyli naszych uroczych Waćpanów,
którym nie obce są aromatyczne perfuma i pachnidła .

 
Po trudach i bojach rozpakowywania się,
wadowickiej świcie kiszki  zagrały marsza .
Bur bur bur trzeba zejść na dół.
A tam stół suto zastawiony rozmajtym jadłem, 
wykwintnymi przekąskami i trunkami, 
których nie sposób było nie skosztować. 
Nie dziwi zatem fakt, że dworzanie po takiej uczcie długo 
i rozkosznie głaskali się po swoich pełnych brzuszkach.

 
Ale wszystko, co dobre, szybko się kończy
a wiadomo z dawien dawna, że praca uszlachetnia, 
więc trzeba było ruszyć do boju. 
Przed wszystkimi gośćmi nie lada wyzwanie – TRENINGI.
Pot oblewał dworskie skronie,
uczyciele stawali na głowie,
aby przekazać tajemną wiedzę.
Finał tych trudów okazał się pomyślny.


Nareszcie  nadszedł długo oczekiwany moment - wielki bal ,
wśród niewiast ogromne poruszenie. 
Piski, pląsy, łzy, chusteczki
malowały się usteczki.
„Która z nas jest najpiękniejsza ?”
Zamartwiały się księżniczki.
Waćpanowie zaś w tym czasie podrapują się po nosie. 
Tylko dzielny grajek Irek
nie przejmował się tym balem,
wygrywając i śpiewając swojej wybrance serenadę.

Wiecie jak to w bajkach bywa:
jest gargamel, babajaga, macocha i Zła Mariolka.
Ale hola hola nie tak prędko!
Mariolka to w tej bajce dobre dziewczątko!
Chrzest bojowy prowadziła, nowicjuszy
do życia w pałacu zaprosiła
a Waćpana G.....ka 

w drżenie  całego ciała wprawiła.

 
Któż to zbliża się z oddali? 
Jakiś rycerz w lśniącej zbroi?
„Nie, to Król jest nasz łaskawy !!!”
Damy mdleją, wieka radość
do pałacu przybył gość!   
Wszyscy są szczęśliwy, tylko nie widzą miny, 
pewnej smutnej dziewczyny. 
Ów niewiasta nieszczęśliwa 
pantofelek swój zgubiła i bajeczki pomyliła.
Oj! Kopciuszku zostań z nami!
Do twojej bajki ciebie nie oddamy.